á
â
ă
ä
ç
č
ď
đ
é
ë
ě
í
î
ľ
ĺ
ň
ô
ő
ö
ŕ
ř
ş
š
ţ
ť
ů
ú
ű
ü
ý
ž
®
€
ß
Á
Â
Ă
Ä
Ç
Č
Ď
Đ
É
Ë
Ě
Í
Î
Ľ
Ĺ
Ň
Ô
Ő
Ö
Ŕ
Ř
Ş
Š
Ţ
Ť
Ů
Ú
Ű
Ü
Ý
Ž
©
§
µ
To książka o tym, co kruche, a przez to najcenniejsze. O miejscach, które już nie istnieją, lecz wciąż żyją w pamięci. O ludziach, których obecność zostawiła trwały ślad. O chwilach, (...) które można przeżyć tylko raz, ale słowa autora pozwalają je uchwycić na nowo, jakby były zatrzymanym kadrem.
„Światłoczułość” to coś więcej niż tylko tytuł. To unikalny sposób patrzenia na rzeczywistość – oczami, które dostrzegają światło nawet tam, gdzie inni widzą tylko cień.
~KD
Ta niezwykle ujmująca, retrospektywna fabuła chwyta za serce. Nie brakuje w powieści tej miłości, rozpaczy, tęsknoty, ale też okrucieństwa i przemocy. Opowiada o niezbadanych kolejach losu, zupełnej ich przypadkowości i przeznaczeniu. Spędzony czas na czytaniu „Światłoczułości” uważam za dobrze spożytkowany. Niestety z pewnością fabuła ta nie zagości na zbyt długo w mej pamięci. W całą resztę nie będę wnikać (mam na myśli styl, język i tak dalej). Lektura ta, to powiedziałabym całkiem dobra rozrywka i już…
Początek powieści nas nie porwał, ale gdy historia nabiera powoli kształtów, zaczynają pojawiać się listy wymieniane przez bohaterów, a później również fragmenty książki (książka w książce to jeden z lepszych zabiegów ever), przez fabułę się płynie i nie sposób się zatrzymać. Po długiej rozmowie dotarliśmy do wniosku, że to zakończenie jest największym atutem tego debiutu. To, jak autor to poprowadził, rozegrał, zakończył. Jaką ładną klamrą spiął historię Witka i Żerki.
Naiwność to główna cecha wyróżniająca nas jako czytelników. Ilość tej naiwności podczas lektury nas pochłaniała, współczucie bohaterom ze strony na stronę rosło coraz bardziej, a wraz z nim sympatia do rodziny Szczombrowskich. To nie główne postacie skradły największą część naszych serc - zrobili to drugoplanowi Feliks i Zofia. Urzekła nas ich dobroć, oddanie i chęć sprawienia, że świat choć w ich małym kątku będzie lepszy. Byli i są naszym wzorem do podążania i naśladowania.
"Dobra książka to nie ta, którą pamiętasz, ale ta, którą wspominasz", a "Światłoczułość" zalicza się do kategorii wspominanych, co więcej takich, którą polecamy każdemu. Przede wszystkim takim osobom, które lubią snuć refleksje na temat swojego miejsca w świecie, (nie)uchronności ludzkiego losu, pojęcia szczęścia i odwagi bycia odmiennym.